Autor Wiadomość
Evil
PostWysłany: Czw 13:11, 11 Maj 2006    Temat postu: Hehe...łosie !

Cosik mi sie wydaje że się źle rozumiemy troszku chłopaki:P
Mam wrażenie że mnie podejrzewacie o tenże jak samolubny akt a tak niejest:].Bardzo mi się podoba Twoja odpowiedź Miszczu i sam ją oczywiśćie popieram,a temat ten miał ogólnie na celu dojście do takowych konkluzji jakie to wyciągnąłeś...A co do zastanawiania się mózgiem a nie uczuciami itp itd to Ty wiesz...naganiał kocioł garnkowi:P
Tak czy owak nadal zapraszam do włączenia się do dyskusji chociaż poruszyliście chyba już wszystko co ważne w tym temacie:/
Konkurs oczywiśćie nadal ważny,ale jako że temat ma charakter prewencyjny to zmieniam nagrode,a mianowicie na ...hmmm...na Warke Stronga(lub jego równowartość) :`}
Darrick
PostWysłany: Śro 10:05, 10 Maj 2006    Temat postu:

Co do przekleństw nie widziałem tych które były by nie potrzebne. Tzn wymaganachy przy wyrażaniu większej powagi tego tekstu.

A tak poza tym to Boski masz racje. Samobójstwo jest dobrym rozwiązaniem aby zepsuć życie inym i zamiast im pomóc uwalniając ich od Ciebie to bardziej im szkodzisz.

A popatrzcie na samobójstwo ze strony materialnej. Tzn. załóżmy że człowiek "A" popełnia samobójstwo a po całym tym akcie. Pomijając fakt że wszyscy ich obwiniają o to zdarzenie. To jeszcze po trzeba wykupić miejsce na cmentarzu, (z księdzem nie ma problemu bo chyba w przypadkach samobójstw nie przychodzi na pogrzeb) ale jeśli rodzice pana "A" chcieli by aby ksiądz przyszedł to muszą wydać sporą sumke pieniędzy aby go opłacić. I poza tym jest wiele innych spraw finansowych które trzeba poopłacać za pogrzeb takiego pana "A" stypa itd.

Pozdrawiam
Boski Miszcz
PostWysłany: Śro 0:55, 10 Maj 2006    Temat postu:

Evil robaczku widzisz strzelenie samobója nie jest takim banalnym wyjsciem poniewaz obdarzone jest spora doza konsekwencji. Widzisz nie wszystko jest takie czyste jak sie wydaje i nie mowie tu o samym akcie (tez dosc klopotliwym) ale o problemach przed i po.

Zacznijmy wiec od konca w koncu nie trzeba sie trzymac konwencji. Po samobojstwie nastepuje wiele czynnikow i nie sa to wbrew pozorom wszelkie mysli odkupiencze i wspominanie jako takich kontaktow z osobnikiem znajdujacym sie od niedawna w roli denata i zal ze sie mu nie pomoglo. Szkoda, prawda? Niestety, ale samobojstwo pana "A" powoduje samobojstwa innych bliskich osob pana "A" zwlaszcza tych, ktorzy sami ledwo sobie radzą lub są slabi psychicznie, a co dopiero tych ktorzy są lub myślą że mogą byc bezpośrednia bądz posrednia przyczyną ów czynu. Oczywiscie nalezy pomyslec o rodzinie, ktorej można nawet nie lubić ale i tak ona bedzie miala wstręt do wszystkich rzeczy związanych z daną osobą nie wspominając już tego że dalsza rodzina może obwiniać ich o samobojstwo pana "A". Tak wiec należy zastanowić sie czy ma się ochotę zjebać życie osobom bliskim, a może nawet zabić ich bo w moim mniemaniu spowodowanie że ktoś inny zabije się jest morderstwem.

Czas na przed, otóż przed samobojstwem należy sie upewnić czy rzeczywiscie tego chcemy i czy nikt i nic nie może pomoc albo chociaż zmienić cel życia. Jeśli już wyjdziemy z zalożenia że tak to czlowiek posiadający jakąkolwiek doze honoru powinien pożegnać sie a najlepiej postawić alkohol i po prostu pogadać z wszystkimi osobami ktore choć raz sprawiły że zapomniało się o smutku i bólu jaki dostarcza gówniany fakt życia często trafniej jednak nazywany egzystecją. Nie wolno zapominać o osobach ktorym zależy na Tobie. Jeżeli możesz jeszcze komuś pomoc to zrób to, wycisnij ze swojego życia ile sie da i nie zapominajcie moi drodzy wielbiciele marzeń o cichym chłodzie mogiły iż prawdopodobnie jestście załamani przez cio postrzegacie świat emocjami zamiast mózgiem.

Tak więc moim zdaniem jest to wspaniały sposob na odejście jeśli chcesz zjebać życia ludzi o ktorych powinieneś dbać, mam nadzieje że pokazałem tu prawdziwe spojrzenie na akt samobójstwa, spojrzenie zimne pełne krwi ale nie pozbawiony racjonalnego myślenia i poczucia honoru a nie pierdoły typu "życie jest piekne".

Czekam na opinie z waszej strony, zwłaszcza z Twojej Evil, przepraszam również Dziewczyne Która Nie Dała za makabryczną ilośc błędów i Darrica za przekleństwa ale musze sie przyznać żę pisząc to byłem nieco wkurw... wzburzony.
Evil
PostWysłany: Wto 20:57, 09 Maj 2006    Temat postu: Samobójstwa...

Hej,w tym temacie chciałem was zachę...ehh,znaczy się omówić sprawe samobójstwa.Jak to widzicie,co o tym myślicie i jakie znacie ciekawe sposoby.Ba,nawet organizuje konkurs na najlepszy pomysł na samobójstwo,Boskiego i Darricka prosilbym o asyste przy ocenie(sorki boski ale Ty bys pewnie wygral dlatego bedzie uczciwiej jesli bedziesz jednym z sedziow:p).Nagrodą będzie klasyczny zestaw żyletek do golenia(i nie tylko:])
Zapraszam również do dysputy na ten temat,samobójstwo jako np. wyjście(a raczej ucieczka) od problemów,deprechy czy choćby życiowej nudy itp...
Niejeden z was zapewne już próbował lub chociaż nieraz myślał o tym.
Zatem powodzenia i czekam na odpowiedzi na ten temat:]

Powered by phpBB © 2001,2002 phpBB Group